Tag: dr vel

Połowa turnusu za mną

Połowa turnusu za mną

Połowa turnusu za mną… przez ostatnie dni pogoda u nas szalała i jednego dnia mieliśmy zimę na całego ✳ ⛄ Każdy dzień wypełniony zajęciami, ale daję radę ? ? ? Czasem trochę pokrzyczę, zwłaszcza doktorowi ? do ucha, ale tak to naprawdę jestem bardzo grzeczna…

Wczoraj dotarłam do Truskawca

Wczoraj dotarłam do Truskawca

Witajcie! Wczoraj dotarłam do Truskawca, a dziś rozpoczęłam 10-cio dniowy turnus rehabilitacyjny ? ! Najpierw wpadłam w ręce doktorowi ?, ale nie taki „niedźwiedź” straszny 😀 za to Pan rehabilitant dał mi wycisk straszny!! Nawet się zrymowało ^_^ Dziś padam już z sił… Buziaczki, trzymajcie…

Turnus rehabilitacyjny to nie tylko przyjemności

Turnus rehabilitacyjny to nie tylko przyjemności

Turnus rehabilitacyjny to nie tylko przyjemności i delfinki, choć jak każą mi leżeć w zimnej wodzie i muszę zmoczyć fryzurę i woda wlewa mi się do uszu to wcale nie jest przyjemnie… Potem idę na masaże od stóp po czubek głowy i kończę je tłusta jak frytka. Następnie doktor zwany niedźwiedziem próbuje mi wyrywać, albo chociaż odkręcić głowę i mówi, że młotkiem nastawi mi czachę, przy czym dostaję takich gilgotek w nosie, że wytrzymać nie idzie. I to jeszcze nie koniec! Jeszcze pod prąd mnie podpinają, jak nie ręce, to nogi, albo moje pucate policzka. Na koniec ląduje u Pani doktor od igieł i choć tym razem nie każe mi udawać jeża to też nie jest lekko. Muszę grzecznie leżeć choć ja wcale nie mam ochoty…ufff jeszcze tylko trzy dni!
Dziś zdjęcia z groźnym doktorem 😉 z Dr Vel